Loading...

Moje mroźne spotkanie z (bardzo) Scary Spice

W ciągu kilku minut spotkania oczywiste staje się, że Melanie Brown, aka Scary Spice, i ja nie zostaniemy najlepszymi kumpelami. Może jest zmęczona.

Mimo wszystko, jej pięciodniowa, życzeniowo - przystankowa trasa po Londynie jest absolutnie wyczerpująca: pozowanie do selfie z koleżankami z zespołu Spice Girls, Emmą Bunton i Geri Halliwell, wizyta w programie Emmy w Radio Heart, wywiad w TV o możliwości powrotu jako jurorka do X-Factor stacji ITV;oraz te wszystkie drażniące publikacje o prawdopodobieństwie powrotu Spicetek z okazji 20 lecia 'Wannabe', singla, który sprawił, że zostały światowymi gwiazdami.


A może po prostu czuje się znudzona.

Nie tylko Victoria (Posh Spice) Beckham położyła kres pełnej trasie koncertowej Spice Girls z okazji rocznicy, ponieważ woli skupić się na wielomilionowej globalnej marce, a także Melanie (Sporty Spice) Chisholm wycofała się by skupić się na swojej solowej karierze. Pozostają tylko trzy - Scary, Baby i Ginger.

W każdym razie jesteśmy na skrzyżowaniu celów, ponieważ wszystko o czym chce rozmawiać (bez końca, choć nie patrząc na mnie) jest pantomima, w której ma się pojawić - przez siedem miesięcy.

Szczerze, to nie jest żadna stara pantomima. Jak zapowiadano ma to być największa na świecie - z ogromnym zamkiem, ponad siedmio metrowymi fontannami i 100 osobową obsadą, włączając w to kogoś o imieniu Rylan, który w 2012 zajął piąte miejsce w X-Factor, oraz prezenter 'Take Me Out' Paddy McGuinness.

"Kocham pantomimę." mówi. "Fajnie jest być zaangażowanym w brytyjską, jak by to ująć..."

Tradycję?

"Tak. I zamierzam zabrać pantomimę ze sobą do Ameryki."

Melanie od 15 lat mieszka w LA. Jej błyszczące, przedłużone włosy, jej paznokcie są idealne, a jej neonowo biały uśmiech jest troszkę ciężki, nawet wtedy gdy mówi z szerokim akcentem Yorkshire o swoich ukochanych "Spice Ladies".

Mówi, że spotkała się Emmą i Geri chwilę po tym jak przyleciała do Anglii. "Dopasowałyśmy się, jest tak jakbyśmy się widziały wczoraj."

Cała trójka najwyraźniej ma plany - po licznych doniesieniach, że zaszyły się w studiu nagraniowym i rozmawiają o nowej muzyce.

"Nigdy nie powiedziałam, że byłam w studiu" jeży się. Po prostu się spotkałyśmy i porzucałyśmy kilkoma pomysłami." Podobny spokój okazała na temat rocznicy i szeroko omawianej trasy.

Oczywiście, trasa tylko z trójką z nich wydaje się być słabą opcją - i nie brzmi jak dobra zabawa. Po kłótni i pobycie w oddzielnych hotelach, całkowicie opuściły statek w lutym 2008, usuwając z planu trasy sześć miast.

Wewnętrzne wzloty i upadki, rozłamy i awantury Spice Girls zostały przez lata dobrze udokumentowane.

"Wszyscy maja się bardzo dobrze." mówi Mel. "Zawsze wszystkie się wspierałyśmy. To miłe. Zawsze robiłyśmy to co chciałyśmy."

Podkreśla, że wszystkie noszą ubrania zaprojektowane przez Victorię, choć ciężko wyobrazić sobie te maleńkie stroje na wspaniałych kształtach Mel.

Czy jest zaskoczona z jakim sukcesem Victorii - nigdy nie była najlepszą piosenkarką czy tancerką, ale niezwykle skupiona na umowach i przychodach z gadżetów, nawet w 1997 roku - stała się projektantką mody?

"Wszystkie jesteśmy bardzo zdeterminowanymi, silnymi, niezależnymi kobietami. Nie jestem zaskoczona, że indywidualnie, personalnie, duchowo i profesjonalnie wiedzie nam się całkiem dobrze."

Każda przeżyła inna podróż - Mel C, Geri i Mel B odniosły sukcesy jako solistki, pozostałe trochę mniej. Geri miała głośne zaburzenia odżywiania i załamanie. Emma zawsze była najmilsza, która sprawdziła się jako prezenterka telewizyjna i radiowa.

Victoria poślubiła Davida Beckham i podbiła świat. Wszystkie mają teraz dzieci, partnerów lub mężów i wyglądają na uporządkowane.

"Nigdy nie wiesz co się wydarzy" mówi. "Podoba mi się ta niewiedza. Niczego nie można przewidzieć.


Nikt nie mógł przewidzieć w jakim kierunku pójdzie kariera Melanie.

W jednej chwili była ambitną uczennicą z Leeds, która wzięła udział w występie szkolnej sztuce, a następnie odpowiedziała na ogłoszenie w gazecie dotyczące utworzenia dziewczęcego zespołu pop. Następnie została członkinią odnoszącego największe sukcesy girl bandu w historii.

W ciągu zaledwie trzech lat sprzedały setki milionów płyt. Latały samolotami po całym świecie, poznały Królową (miło), Nelsona Mandela (równie miło), Księcia Karola (miło) i zarobiły fortunę.

Kiedy zespół udał się "nieokreśloną przerwę" w 2000 roku, Mel przeniosła się do LA, poprowadziła swoją solową karierę, pojawiła się różnych programach o talentach, ma urodziła trzy córki, zainwestowała w spółce wodnej. A teraz... pantomima.

I to nawet bez dotknięcia jej bardzo egzotycznego życia miłosnego.

Jest żoną producenta Stephena Belafonte od 2007 roku, pobrali się po czterech miesiącach znajomości.

"Po prostu zrobiliśmy. Jest zabawnym człowiekiem." mówi. "Lubię go, co jest ważne. Jest naprawdę dobrym przyjacielem i uważam, że jest cudowną i miłą osobą. I mam na niego ochotę, co pomaga."

Może będa mieć kolejne dziecko, a może nie: "Nie zdecydowaliśmy" mówi. Ostatnio cytowano, że miała odnowić przysięgę małżeńską.

"Nie, nie planujemy!" odpowiada zaskoczona. "To nasza dziewiąta rocznica. Nie jestem wystarczająco długo zamężna."

Co jest dziwne, ponieważ już raz odnawiała ją - w Egipcie podczas wystawnej sesji zdjęciowej dla magazynu OK! w 2008 roku. Ale czy jest drażliwa na temat Belafonte - ten kto dostanie się do ich pokoju hotelowego po całonocnej imprezie - nie będzie zaskoczony.

Ma długą historię przyjmowania skradzionego mienia, wandalizmu i użycia przemocy wobec byłej dziewczyny. Również przyznał, że zabił kaczkę cegłą i brał udział w bójce w londyńskim barze.

A potem, w 2014 roku, miała miejsce ogromna wrzawa na temat ich relacji, kiedy zabrakło jej w pierwszym finale X-Factor Live z powodu 'choroby', przez którą spędziła trzy dni w szpitalu, a następnie pojawiła się w finale wyraźnie posiniaczona, chwiejna i bez ślubnej obrączki.

"Byłam chora." mówi mi. "Po prostu zabrakło mnie w programie, ale wróciłam."

Więc po co to całe zamieszanie? Po co się ukrywać? Czy to tylko chwyt by zwiększyć ratingi? "Nie wiem. Szczerze, to nie poświęcam zbytniej uwagi na takie rzeczy. Spędziła świetny czas nagrywając X-Factor, a Simon jest wielki."

Belafote - który zaprzeczył, że ją uderzył - jest jej drugim mężem. Pierwszy, był tancerz Jimmy Gulzar (pseudonim Jimmy Goldcard dzięki jego zamiłowaniu do pieniędzy), który jest ojcem jej najstarszej córki Phoenix (17). Ich małżeństwo trwało niewiele ponad rok. Następnie spędziła dwa lata z brytyjskim aktorem Maxem Beesley. A potem pięcioletni związek z kobietą - Christą Parker, której dzieci były w tej samej szkole co córka Mel B, i która przyznała, że sprzedawczyni seks zabawek okazjonalnie dołączała do nich w łóżku.

Nie zapominając o krótkiej relacji z gwiazdą Hollywood, Eddie Murphy, który jest ojcem Angel (9).

A tak, według różnych źródeł krótką przygodę z kobietą, rok po tym jak pobrała się z Belafonte - choć dzisiaj podkreśla, że miała jeden homoseksualny związek w życiu.

Zbiegiem lat stałą się niesamowicie otwarta na temat swoich seksualnych potrzeb, w ostatnim wywiadzie powiedziała: "Ludzie nazywają mnie lesbijką, biseksualistką lub heteroseksualną, ale wiem, że kto jest w moim łóżku i to wystarczy... Mam duże libido i udane życie seksualne."

Dzisiaj, nie ma nic do tego, podkreśla, że nigdy nie powiedziała, że jest biseksualna.

"Nie, nie, nie! Nie wierzcie we wszystko co czytacie."

To była wyboista droga na miłosnym froncie i ma pełne prawo czuć się nieco zmartwiona. Ale podkreśla, że ma dobre stosunki ze wszystkimi. "Wszyscy moi byli maja się teraz dobrze." mówi. "Nie pielęgnuje urazy. Życie jest zbyt krótki." Twierdzi również, że odnosi sukcesy, jest szczęśliwa, szczera i nigdy nie ma złego humoru.


Nawet troszeczkę w złym humorze? To jest, mimo wszystko, Scary Spice, kobieta, która ostatnio powiedziała w wywiadzie, że kiedyś próbowała wyrwać włosy rywalce z zespołu All Saints podczas bójki w szatni.

"Nie jestem gburowatą osobą" mówi. "Czasami to strata energii, by starać się być w złym humorze kiedy można wyjść i przestać jęczeć.

Może jej nowe spokojne Zen wynika z jej zamiłowania do medytacji.

Ostatnio kupiła krzesło do medytacji. "Miło jest poświecić 20 minut po prostu na siedzenie i zapomnienie o wszystkim. Nie robię niczego transcendentalnego czy cokolwiek - po prostu robię moje rzeczy."

Również dzierga, szyje i przerabia ubrania dla dzieci. I znana jest z mówienia tego co myśli. "Jestem bardzo szczera osobą - ale przez lata nauczyłam się bycia bardziej taktowną.

Czy kiedykolwiek żałowała, że nie trzymała zamkniętych ust? Patrzy zdziwiona. "To tak jakby życzyć sobie bym była inną osobą. Dlaczego chciałabym to zrobić?"

Co dziwne, kiedy zostaje zapytana czy jest feministką naprawdę się traci.

"Mój Boże! Co to za pytania?"

Ale czy Spice Girls nie były o girl power i silnych kobietach? Przewraca oczami.

"Nie podoba mi się szufladkowanie mnie. Wierzę w wspieranie kobiet. Spice Girls były o wspieraniu kobiet i dawaniu im szansy uwierzenia w siebie, bez względu na to jak wyglądają. Jeżeli kochasz siebie reszta spraw jest troszkę łatwiejsza."

I z tym możemy wrócić ponownie do pantomimy i szczęśliwym zbiegiem okoliczności, głównymi widzami pantomimy są kobiety między 35 a 50 rokiem życia oraz dzieci. "To demografia Spice Girls!" Jej czwórka dzieci weźmie udział w siedmiodniowym biegu. "Są bardzo podekscytowane."

Ostatecznie żadna z nas nie może znieść tego dłużej.

"Słuchaj" mówi. "Ja tylko chce mówić o pozytywnych rzeczach. Nigdy mnie nie zrozumiesz.

Wstaje z irytacją. "Idę do łazienki."

Oczywiście ma rację. Z trudem ją rozumiem. Ciężko jest znieść kogoś, kto nie chce ci nawet spojrzeć na ciebie.

Szkoda, ponieważ jak tysiące innych, pokochałam ją w X-Factor - była najświeższym i najbardziej ekscytującym jurorem w panelu od lat.

"Wciąż odpowiadam na twoje pytania" wyskakuje, kiedy powraca z łazienki. A z tymi słowami możemy przejść do sesji zdjęciowej. Krytykuje jakość światła - "nie wystarczająco żółte" Ostateczny wynik? "Nie wystarczający." Ujęcia? "Wszystkie źle."

W końcu Melanie i ja z ulgą uciekamy. Prawie. Ponieważ w całym tym zamieszaniu prawie zapomniałam - pantomima, Królewna Śnieżka!

Kogo gra?

"Jestem straszną królową oczywiście - co pasuje. Jestem w tym dobra."

Straszna, czy po prostu niegrzeczna?

Mel pojawi się jako Straszna Królowa w Barclaycard Arena w Birmingham od 19 do 22 grudnia oraz na SSE Arena Wembley dniach 28 - 30 grudnia.

źródło: dailymail

5 komentarzy:

Paula pisze...

Jestem ciekawa jak wypadnie Mel jako zła królowa :D Dobrze że dziewczyny się spotkały i porozmawiały :D ;-)

U mnie http://demi-lovatooo.blog.pl/ NN zapraszam :D

Rena pisze...

O wooow ile newsów, dzięki, nie mogę się doczekać czytania ich. Pozdrawiam :*

http://spicetki.blog.pl/

Ew@ pisze...

Fajnie ze Mel spotkała się z dziewczynami z zespołu :D
NN na http://jenn–lawrence.blog.pl/ i http://katyperrypolska.blog.onet.pl/

http://sin-nancy.blog.pl/ pisze...

Chętnie bym zobaczyła takie widowisko, scenografia zapowiada się imponująco :)

Rbl fleur pisze...

Zawsze warto czegoś nowego spróbować :D Pantomima? Czemu nie... Co do trasy... to moim zdaniem raczej to nie wypali bo 3 to nie to samo co 5

Zapraszam na nowy post.
www.Rebelle-K.blog.pl